10 przykazań Doksa

Z chęcią przyjmę do mojej społeczności kolejne osoby. Nie potrzebuję jednak ludzi, którzy nie trzymają się określonych zasad. Każdy, kto tutaj wchodzi, ma prawo czuć się u mnie komfortowo i dobrze. Tak więc róbmy sobie dobrze nawzajem.

1. Szanuj współkomentującego jak siebie samego. Możesz się z kimś nie zgadzać. Możesz mu to nawet dosadnie powiedzieć. Postaraj się jednak o nie rzucanie w jego stronę inwektyw.

2. Nazywam czytelników Popaprańcami. Robię to od samego początku i jest to określenie pieszczotliwe. Jeśli więc zostajesz moim czytelnikiem, automatycznie dostajesz ode mnie rangę Popaprańca. Nie ma za co.

3. Nie bój się tu bluzgać. Jednak nie nadużywaj też wulgaryzmów. Język polski daje pole do popisu, jednak zachowujmy się jak ludzie cywilizowani. Aha, nie gwiazdkuj bluzgów. Chcesz wzbogacić komentarz o kurwę? Wzbogać. Ale o kurwę, nie k**wę!

4. Teraz Twoje prawo – masz możliwość opuszczenia tej strony. Naprawdę. Nikt Ci tego nie zabroni. Możesz kliknąć na krzyżyk i znaleźć się w innym miejscu sieci. A tak poważniej – jestem skłonny uwierzyć, że nie każdemu moja strona się spodoba. Jeśli należysz do tej grupy, po prostu poszukaj lepszego miejsca, w tym nie zostawiaj fermentu.

5. Żyję z pisania. Zarabiam wystukując słowa na klawiaturze. Zapewniam, że będziesz wiedział, który wpis jest sponsorowany.

6. Nie czepiaj się o literówki w tekście. Ja nie czepiam się o Twoje literówki w komentarzach.

7. Nie pisz, że się skończyłem. Popaprańcu, ja zaczynam się na nowo każdego dnia.

8. Mam dużo dystansu do siebie. Dobrze by było, gdybyś też go miał czytając moje teksty.

9. Usuwam komentarze, które są bezczelną reklamą, spamem, bezrefleksyjną obrazą moich czytelników.

10. Moje teksty mogą być fikcją literacką (poza tekstami sponsorowanymi). Masz wyciągać z nich wnioski, dobrze spędzać czas na ich czytaniu, nie dopatrywać się prawdziwych historii.