Mamo, tato! Nie wybrałem studiów na UJ! - Dox
Pseudopisarz

Mamo, tato! Nie wybrałem studiów na UJ!

Mamo, tato! Nie wybrałem studiów na UJ!

Jestem niemalże pewny, że każdy z nas choć raz usłyszał od swoich rodziców, jako kogo by Was sobie wyobrażali w przyszłości. Ze mną było podobnie. Do teraz pamiętam początek liceum. Już wtedy zaczęło się trucie dupska pytaniem – Maciek, ale co dalej?

A ja w sumie nie bardzo wiedziałem, co dalej. Wiedziałem, co lubię. Wiedziałem, co sprawia mi w życiu radość. Ale nie bardzo widziałem siebie w konkretnym zawodzie przez całe życie. W ogóle szczególnie irytowała mnie myśl o tym, że liceum i studia mam mieć dla późniejszej pracy. Nie bardzo chciałem myśleć o pracy, wolałem skupiać się na wiedzy.

Lubiłem czytać, lubiłem analizować różne wydarzenia, głównie te polityczne. Od samego początku pachniało więc politologią. Przedmiotem tak wyśmiewanym i pogardzanym. Zresztą poniekąd słusznie, ale o tym za moment. Zaczęły się problemy – wiedziałem czego chcę, ale odradzał mi to każdy. W pewnym momencie stwierdziłem: A chuj tam z Wami, to moje życie. Poza tym jeszcze matury, zobaczymy, co będzie dalej.

A matury zdałem dobrze. Popełniłem taki błąd, że sprawdziłem z ciekawości czy przyjęliby mnie na UJ. Cóż, uzbierałem tyle punktów, że tak. I powiedziałem rodzicom, że tak się moimi maturami przejmowali (nie bardzo chciałem się do nich uczyć), a finalnie i tak mógłbym wylądować na czołowej uczelni w Polsce.

No i się zaczęło.

Okej, nie próbowali mi układać życia. Nie mówili, że muszę koniecznie iść na to czy na to. Pojawiały się jednak rozważania o prawie czy innych kierunkach humanistycznych, które wtedy były nawet popularne. Moja odpowiedź: Mamo, tato, sorry, politologia. Wrażenia na pewno nie robiła.

Oni jednak mi zaufali. Stwierdzili, że dobrze, ostatecznie to mój wybór. Wróćmy teraz do tego „wyśmiewanego i pogardzanego” przedmiotu. Ludzie, każdy przedmiot będzie wyśmiewany i pogardzany, jeśli będą na nim osoby, które tego kierunku po prostu nie czują. Jasne, sam znam politologów (choć niekoniecznie z mojej byłej już uczelni), którzy sami nie wiedzieli, dlaczego się na takim czymś znaleźli. No i co z tego.

To Ty masz wiedzieć, czego chcesz od życia. To Ty wiesz, co sprawia Ci radość. Po prostu próbuj być w tym lepszym od innych. Ja pracę znalazłem jeszcze podczas studiów. A poza tym w życiu liczą się inne rzeczy niż tylko praca.

Tak więc – Mamo, tato, nie wybrałem studiów na UJ! I jestem szczęśliwym człowiekiem. I wiem, że Wy jesteście szczęśliwi i dumni ze mnie.

in
%d bloggers like this: