Czy warto było iść na politologię? - Dox
Pseudopolityk

Czy warto było iść na politologię?

Czy warto było iść na politologię?

Piszecie do mnie z różnymi sprawami. Często chodzi o bieżące sprawy polityczne, czasem chcecie pogadać bardziej o życiu. Najczęściej jednak przewija się to pytanie – „Dox, czy warto iść na politologię?”.

Szczerze powiedziawszy pytanie jest naprawdę złożone i zależy od wielu czynników. Na początku napiszę, jak wyglądało to u mnie.

A ja przede wszystkim chciałem studiować to, co faktycznie będzie mnie interesowało. Polityką interesowałem się już w gimnazjum, w liceum śledziłem już praktycznie codziennie wydarzenia z kraju i ze świata. Przyszedł jednak czas wyboru. Maturę zdałem, pracowałem przez wakacje i… zastanawiałem się czy w ogóle potrzebuję studiów. Koniec końców uznałem, że chcę się wyprowadzić z domu i spróbować czegoś nowego.

Na politologię składa się wiele różnych przedmiotów. Jest dużo historii, do tego filozofia, ekonomia, podstawy prawa, marketing polityczny, geografia, logika stosowana. Jeśli wybierzecie ten kierunek, przed Wami godziny uczenia się o nurtach politycznych, poznawanie historii i ustrojów poszczególnych państw. Tego jest naprawdę dużo. Jeśli nastawiasz się wyłącznie na analizowanie aktualnych wydarzeń – nie idź.

Poza tym jest to w mojej opinii kierunek, który wymaga ogromnego wkładu własnego. Jeśli po studiach nie chcesz przepaść, najlepiej dobrze przepracować lata spędzone na uczelni. Tyczy się to nie tylko politologii, ale zasadniczo wielu studiów humanistycznych. Tutaj się trzeba pokazać, zdobywać doświadczenie.

Praktyki. Każdego roku należy wyrabiać ich konkretną ilość. W mojej opinii wiele osób zawala tę część studiów. Po prostu nie idzie tam, gdzie iść warto, ale dostanie się wymaga jakichś większych nakładów pracy. Ja na przykład bardzo dobrze wspominam moją pracę dla Ministerstwa Sprawiedliwości. Pobyt tam faktycznie dużo mi dał. Poza tym odchodząc usłyszałem, że jestem w ich bazie danych i jakbym po studiach chciał wrócić, to mam dać znać, będę mile widziany. Kiedyś wrzucę zdjęcia opinii, jaką mi wystawili.

Pomyślcie sobie, ile osób idzie na takie same studia co Wy. Musicie się czymś wyróżnić. Pracować bardziej, szukać kontaktów, starać się wybić. To jest po prostu potrzebne. Tak naprawdę wiele dały mi rzeczy dodatkowe. Koło politologiczne, działanie w partii (choć to bardziej w liceum i na I roku studiów, potem już nie), wyjazdy na konferencje do Sejmu.

Jak chcesz mieć jakąkolwiek fuchę po politologii to musisz działać. Daj się poznać, ludzie muszą o Tobie cokolwiek usłyszeć. Jeśli przez 3 lata będziesz tylko chodził na wykłady i zdawał kolejne egzaminy, czym będziesz się różnił stojąc z dyplomem w ręku i widząc innych, którzy robili tak samo? Niczym.

Śmieszą mnie ludzie drwiący z kierunków humanistycznych. To nie jest tak, że jesteśmy gwarancją stałego poziomu bezrobocia w kraju. Problemem tego typu studiów jest to, że dają gołą wiedzę. Studenci z kolei rzadko dbają o przyzwoitą praktykę. Niespełna rok temu mogłem zostać przyjęty na staż do Stanisława Tyszki, posła Kukiz’15. Myślicie, że poznałem go, bo siedziałem tylko i wyłącznie na wykładach? No jasne, że nie.

Powiem jednak szczerze, uważam, że politologia to dobry kierunek do studiowania, ponieważ bardzo poszerza horyzonty myślowe. Sądzę jednak, że jeśli chodzi o pracę, łatwiej znajdziecie ją wybierając coś innego. Akurat ten kierunek poleciłbym bardziej jako studia uzupełniające.

Jeśli jednak żyjecie polityką i bardzo Was do niej ciągnie, możecie śmiało spróbować. Opinia o tym, że ten kierunek jest gwarancją bezrobocia jest mocno przesadzona. Miejcie jednak na uwadze, że tutaj trzeba się pokazać, angażować.

Będąc w liceum zorganizowano dla nas spotkanie z posłem Platformy Obywatelskiej – Jakubem Rutnickim. Pamiętam je do dziś. Usłyszałem masę cennych wskazówek, jeśli chodzi o podejście do studiów, czasu wolnego. Do teraz mam w głowie pewne wyliczenia – ile trwają studia? 5 lat. Ile miesięcy trwają wakacje? Od końca liceum do końca magisterki około roku czasu. To jest rok na zdobywanie doświadczenia. Można ten czas przespać, zmarnować. Można jednak zrobić inaczej – realizować się, poznawać nowych ludzi, rozwijać we własnym zakresie. I tak też w trakcie swoich studiów robiłem. Teraz z czystym sumieniem mogę napisać – panie Jakubie, dziękuję. Ja swoich trzech lat studiów nie zmarnowałem. I kolejnych dwóch też nie zamierzam.

Podsumowując – po politologii można znaleźć pracę. Nawet nie po, ja znalazłem już na III roku studiów i bardzo mi ona pasuje. Jednak tych studiów nie wybiera się raczej ze względu na przyszły zawód. Jest to przede wszystkim kierunek, który sprawi, że będziesz patrzył się na otaczający świat znacznie szerzej. Będziesz dostrzegał więcej, rozumiał lepiej polityczny świat. A przecież polityka dotyka każdego, nawet tych, którzy się nią nie interesują. I to będzie Twoja przewaga.

———————————————————————-

A, oczywiście możesz trafić na opinię osób, które przez całe studia nie zrobiły niczego dodatkowo a teraz faktycznie są w dupie. Nie dziw się, że teraz ich opinia o kierunku wygląda tak:

in
%d bloggers like this: