Jak zabijają Rosjanie? #Lew Trocki - Dox
Pseudopolityk

Jak zabijają Rosjanie? #Lew Trocki

Jak zabijają Rosjanie? #Lew Trocki

Na wstępie chciałbym Was od razu uprzedzić. Cały cykl pod tytułem „Jak zabijają Rosjanie” nie da Wam pełnej wiedzy odnośnie opisywanych przeze mnie postaci. Od tego są książki. Ja chciałbym jedynie przekazać pewne podstawy i zachęcić Was do dalszego zgłębiania tematu. Poświęćcie kilka-kilkanaście minut na poznanie historii ludzi, którzy zginęli z rąk rosyjskich władz. Dowiecie się, w jaki sposób i dlaczego stracili życie. Na końcu mojego artykułu znajdują się źródła, które, jeśli tylko będziecie chcieli, powiedzą Wam znacznie więcej niż ja.

No dobrze, bez zbędnego przedłużania – przeczytajcie, w jaki sposób umarł Lew Trocki.

Człowiek, który osiągnął szczyt

Lew Dawidowicz Bronsztejn urodził się 1879 roku w Janówce. Już w gimnazjum był chłopcem oddanym idei rewolucyjnej. To właśnie w tamtym okresie trafił na zesłanie za swą rewolucyjną działalność. Uciec udało mu się po czterech latach. Przybrał fałszywe nazwisko, pod którym miał zapamiętać go cały świat – Lew Trocki.

Natychmiast przyłączył się do grupy, która była skupiona wokół osoby Lenina. W 1905 roku wziął udział w rewolucji. Od tego czasu jego kariera nabrała błyskawicznego tempa. Zasłynął zwłaszcza jako znakomity mówca. Ponadto był osobą oczytaną, inteligentną i bystrą. Przede wszystkim wyróżniał się jednak całkowitym oddaniem idei socjalistycznej.

Szybko okazało się, że jest człowiekiem, jakiego potrzebują komuniści. Niestety, była to również osoba okrutna i bezwzględna. To on wpadł na pomysł, żeby po puczu w Piotrogradzie brać na zakładników żony i dzieci oficerów cara. Poza tym kazał rozstrzeliwać żołnierzy, którzy zdecydowali się na odwrót podczas bitew. Jeśli byłeś komunistą – musiałeś walczyć. Nawet jeśli ceną tejże walki była pewna śmierć.

Po udanej rewolucji Trocki został komisarzem do spraw międzynarodowych. Następnie zaś powierzono mu armię. Co prawda nie miał on zbyt dużej wiedzy na ten temat, jednak nie można mu było odmówić zdolności organizacyjnych. Lenin napisał w swym testamencie, że Trocki jest zdecydowanie najzdolniejszym członkiem Komitetu Centralnego.

Nigdy nie ufaj Stalinowi

Józef Stalin również bardzo szanował Lwa Trockiego. To on napisał w swoim czasie następujące słowa: „Cała praktyczna organizacja rewolucji została przeprowadzona pod bezpośrednim kierownictwem przewodniczącego rady, tow. Trockiego. Można z całą pewnością powiedzieć, że szybkie przejście garnizonu [piotrogrodzkiego] na stronę rady, sprawne wykonywanie zadań Wojskowego Komitetu Rewolucyjnego partia zawdzięcza głównie i przede wszystkim towarzyszowi Trockiemu”. Można więc z całą pewnością założyć, że Stalin miał o Trockim bardzo dobre mniemanie.

A jednak obaj panowie stali się sobie wrodzy. Niektórzy twierdzą, że był to konflikt na tle ideologicznym. Ja jestem zdania, że na samym początku różniły ich wyłącznie charaktery
i inne sposoby działania. Stalin miał nad Trockim olbrzymią naturalną przewagę – nie był człowiekiem próżnym, w dodatku posiadał wrodzony instynkt samozachowawczy. Pomału toczył własną grę przeciwko swojemu koledze. Krok po kroku promował swoich sojuszników, osoby wrogie Trockiemu.

Jestem niemalże pewien, że Trocki nie zamierzał tworzyć własnej frakcji. Mógł nie darzyć sympatią Stalina, jednak partia była dla niego wszystkim. W 1924 roku z jego ust padły nawet słowa, które miały go w niedalekiej przyszłości pogrążyć: „Nikt z nas nie chce i nie może mieć racji wbrew partii. W ostatecznym rozrachunku partia ma zawsze rację”. Problemem Trockiego było to, że partia stała się już do tej pory wyłączną własnością Stalina.

A ten z kolei bał się, że Trocki będzie chciał się zbuntować i przejąć władzę dla siebie. To była zresztą cecha rozpoznawcza wujka Stalina – nadmierna podejrzliwość każdego
o możliwość zdrady i przeprowadzenia buntu. Przywódca komunistów zaczął odsuwać niewygodnego towarzysza coraz dalej. W 1925 roku Trocki przestał dowodzić Armią Czerwoną, a rok później wyrzucono go z Biura Politycznego. W 1928 roku nie było go już
w partii w ogóle.

Jednak Stalin w dalszym ciągu się bał. Wciąż uważał, że Trocki może okazać się groźny. Ponadto nie potrafił on wybaczyć słów, które kiedyś padły z ust Dawidowicza: „Pierwszy sekretarz stawia swą kandydaturę na stanowisko grabarza rewolucji”. Piatakow (członek
i zastępca członka Komitetu Centralnego) skomentował tę wypowiedź w następujący sposób: „Wąchałem już proch, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego. Dlaczego, dlaczego Lew Dawidowicz to powiedział? Stalin nie wybaczy mu tego do trzeciego i czwartego pokolenia”.
I tak też było w istocie.

Obłęd Stalina

Nawet ludzie tacy jak Józef Stalin popełniają błędy. A było nim na pewno zesłanie Trockiego do Kazachstanu w styczniu 1928 roku. Przywódca komunistów sądził, że odsunięty od partii towarzysz zacznie tworzyć własną frakcję. Z tego też powodu chciał trzymać go jak najdalej od Moskwy. Zbyt późno uświadomił sobie, że lepszym rozwiązaniem byłoby natychmiastowe zabójstwo Trockiego.

Ten jednak żył i już rok później znów został przeniesiony. Tym razem do Turcji. Powód? Próby działalności kontrrewolucyjnej. Tu warto zaznaczyć, że Stalin wyciągnął wnioski. Stwierdził, że wrogów partii należy od razu likwidować. Najlepiej w miejscu publicznym – ku przestrodze innych potencjalnych przeciwników systemu komunistycznego.

O ile wcześniej Trocki mógł nie lubić Stalina, o tyle od tego momentu rozpoczął osobistą walkę. Założył Biuletyn Opozycji – opisywał i relacjonował wydarzenia w ZSRR. Przy okazji często jawnie krytykując przywódcę Rosjan. Pisał otwarcie – dla Trockiego Stalin był zdrajcą ideałów komunistycznych. To sprawiło, że stał się wrogiem numer jeden dla Związku Radzieckiego.

Trocki otrzymał od rosyjskiego wywiadu pseudonim „Starik”, czyli po prostu „staruszek”. Był regularnie inwigilowany przez służby. A w służbach działały osoby, które doskonale potrafiły przeniknąć do środowiska Dawidowicza.

Wyobraźcie sobie, że od dzisiaj większość ludzi, których poznajecie, jest podstawiona. Piekarz jest agentem, osoba, z którą się spotykacie, jest agentem. Tak samo nowy sąsiad.
I Twój nowy listonosz także. Brzmi absurdalnie? A tak właśnie wyglądało życie Trockiego.

Wywiad wniknął głęboko w jego życie prywatne i wiedział o nim wszystko. Starik nie był jednak głupi i dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że jest obserwowany. Nie mógł jednak stwierdzić, komu mógłby zaufać poza najbliższą rodziną. W 1932 roku został pozbawiony rosyjskiego obywatelstwa. Wiedział, że nadszedł czas na zmianę otoczenia. Wybór padł na Francję.

Jednak i tutaj czuł na sobie oddech rosyjskich szpiegów. Niespełna trzy lata później wyruszył więc do Norwegii. Jednak Europa już dawno przestała być bezpiecznym miejscem – wywiad rosyjski sięgał aż do Wielkiej Brytanii (o czym zresztą przekonacie się w nadchodzących tekstach). Trocki uznał, że Meksyk może okazać się odpowiednim miejscem.

Rosyjscy szpiedzy to nie amatorzy

Widzicie, Rosjanie wiedzieli, że Trocki wybierze Meksyk. Jeszcze zanim zjawił się w Mexico City, ulokowali oni swoich ludzi w mieście. Stalinowi zależało na dyskrecji. Nikt nie mógł się dowiedzieć o motywach zabójstwa. Przygotowano dwie grupy, które miały działać niezależnie od siebie. Przyświecał im jednak wspólny cel – zabicie Starika.

Władze w mieście starały się zapewnić Trockiemu możliwie jak najlepsze środki bezpieczeństwa. Był on cenionym intelektualistą, nie chciano więc, aby stała mu się krzywda. Otrzymał osobistą ochronę, a odpowiedzialność za jego życie wzięła na siebie nawet Socjalistyczna Partia Robotnicza USA. Dawidowicz w dalszym ciągu był jednak osobą ufną. Wychodził z założenia, że jego najbliżsi ochroniarze są mu wierni, ponieważ za popieranie „ruchu trockistowskiego” groziła śmierć.

W Turcji i we Francji doszło do podpaleń wilii intelektualisty. Tym razem podobnych prób zamachu na życie Trockiego chciano za wszelką cenę uniknąć. Rosjanie postanowili zaatakować w inny sposób. Niezwykle otwarty i bardzo nierozważny. Jednym z ochroniarzy odpowiedzialnych za bramę wjazdową do posiadłości Trockich był człowiek współpracujący z rosyjskim wywiadem. W nocy zostawił otwarte wejście i dwudziestu uzbrojonych w broń ludzi weszło przez wjazd. Dom Starika został natychmiast ostrzelany. Po zajściu w ścianach samej sypialni naliczono aż 73 dziury. A jednak Trockiego nie zabito. Schował się wraz
z małżonką pod łóżkiem i wyszedł bez żadnego szwanku. Grupa Rosjan bała się nadejścia ochrony, więc po szybkim ostrzelaniu budynku natychmiast się wycofała.

Czy Stalin wpadł w szał na wieść o tym, że Trocki przeżył? O dziwo nie. Wiedział jednak, że ten człowiek musi zginąć. Uruchomił więc drugą grupę, aby ta dokonała tego, czego poprzednia dokonać nie potrafiła.

To miało być ciche zabójstwo…

Czy wspomniałem już, że Stalin wysłał za Starikiem całą masę szpiegów? Ciężko powiedzieć, ile osób śledziło Trockiego. Faktem jest jednak to, że przywódca ZSRR posłał do Meksyku aż 1 500 ludzi. Znaczny procent był tam wyłącznie z polecenia NKWD.

A to zaprocentowało. Ramón Mercader był Hiszpanem. W Meksyku pojawił się pod przebranym imieniem i nazwiskiem – Frank Jackson. Udawał zadeklarowanego trockistę. Ponieważ sekretarka w domu Trockiego spotykała się z rosyjskim agentem (o czym oczywiście nie miała pojęcia), ten zapoznał ją z Mercaderem. Wyjaśnił jej, że marzeniem chłopaka jest poznanie znanego komunisty ściganego przez Stalina.

Udało się. Mężczyzna pojawiał się w domu Trockich wielokrotnie. Zdobył zaufanie nie tylko ochrony, ale również samej rodziny. Należy zaznaczyć, że był to człowiek inteligentny, szybko wkupujący się w łaski. Dzięki temu nikt nie spodziewał się z jego strony zagrożenia.

Jednak to właśnie z jego rąk Starik poniósł śmierć.

20 sierpnia 1940 roku Mercader pojawił się po raz kolejny w domu Trockich. Był dziwnie blady i sprawiał wrażenie zdenerwowanego. Natalia, żona Lwa, była przekonana, że to wszystko przez fakt, iż dziś jej mąż miał przejrzeć pracę napisaną przez chłopaka. Zaprowadziła więc Mercadera do gabinetu i zostawiła mężczyzn samych. Niestety, fakt, iż Mercader nie zdjął płaszcza i to w nim wszedł do pomieszczenia, nie wzbudził w kobiecie podejrzeń.

Kilka minut później Trocki siedział nad pracą chłopaka i był pełen uznania. Co prawda sądził, że należałoby nanieść pewne poprawki, jednak z Mercadera zapowiadał się dobry komunista. Był tak zaabsorbowany czytaniem, że nie zwrócił uwagi na to, że chłopak stał tuż nad nim. Nie widział również, że jego uczeń bardzo się boi i jest niepewny. Poczuł jednak mocne
i głuche uderzenie padające prosto w jego czaszkę.

Jednak cios nie był zadany perfekcyjnie. Trocki zamiast paść martwy na ziemię, z rykiem upadł na podłogę. Gdy ochrona pojawiła się po chwili w pomieszczeniu, natychmiast obezwładniła Mercadera i zawiozła Starika do szpitala. Lekarz twierdził, że rana nie jest śmiertelna. Jednak Trocki wiedział, co mówi, gdy powiedział do swojego ochroniarza Hansena: „Czuję tutaj (wskazał na serce), że to koniec, tym razem im się udało”.

Podsumowanie

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim obłęd Józefa Stalina. Tak naprawdę gdyby od samego początku dał Trockiemu spokój, ten na pewno przysłużyłby się ZSRR. Tak się jednak nie stało.

Zwróćcie również uwagę na potęgę rosyjskiego wywiadu. Owszem, Trocki był wrogiem nr jeden Stalina, to tłumaczy, dlaczego był tak gruntownie inwigilowany. Jednak sprawa Starika pokazuje, jak olbrzymią siatką wywiadowczą mogła szczycić się Rosja. W tamtych czasach ZSRR miało zdecydowanie najlepszej rozwinięte służby specjalne na świecie.

Pamiętajcie również, że Lew Trocki był człowiekiem, który przyczynił się do wielu okrucieństw na świecie. Tak naprawdę to dobrze się stało, gdy mocno poróżnił się ze Stalinem. Ciężko powiedzieć, co mogło narodzić się z ich dalszej współpracy, z całą pewnością nie byłoby to jednak nic dobrego. W końcu obaj byli zagorzałymi komunistami.

Ciekawostki

  • Na pogrzeb Trockiego przybyło 300 tysięcy osób.
  • Mercader zostałby zabity przez ochronę, jednak Trocki, choć na wpół przytomny, poprosił, aby tylko go obezwładnili.
  • Mercader spędził w więzieniu 20 lat i wyszedł za dobre sprawowanie. Twierdził, że motywem zabójstwa Trockiego było mieszanie się Starika w jego związek z Ageloff  i zniechęcanie jej do wzięcia z nim ślubu.
  • Prawdziwa tożsamość Mercadera została ujawniona dopiero po 12 latach. Strażnik więzienny rozpoznał katalońską piosenkę, którą nucił więzień, przycisnął go  i wyciągnął od niego prawdziwe dane osobowe.
  • Mercader po wyjściu z więzienia udał się do Moskwy. Tam otrzymał odznaczenie Bohatera Związku Radzieckiego, generalską emeryturę oraz trzypokojowe mieszkanie w Moskwie. Po śmierci pochowano go na cmentarzu zarezerwowanym dla bohaterów Związku Radzieckiego.
  • Lew Trocki decyzją prokuratury generalnej Federacji Rosyjskiej 16 czerwca 2001 roku został zrehabilitowany (oczyszczony z zarzutów stawianych mu przez Stalina).
  • Córka Trockiego popełniła we Francji samobójstwo. Prawdopodobnie nie wytrzymała bycia nieustannie obserwowaną.
  • Syn Trockiego zmarł w niejasnych okolicznościach we Francji. Prawdopodobnie został zamordowany przez agenta NKWD.
  • Dom Trockiego został przekształcony w muzeum.

    Nawiązania i inspiracje w sztuce (za Wikipedią)

    • Śmierć Trockiego jest tematem filmu Josepha Loseya Zabójstwo Trockiego (L’Assassinat de Trotsky), w którym tytułową rolę zagrał Richard Burton, zaś w Ramona Mercadera wcielił się Alain Delon.
    • Trocki pojawia się w filmie Frida z 2002, gdzie gra go Geoffrey Rush.
    • O śmierci Trockiego opowiada humoreska Davida Ivesa Variations on the death of Trotsky.
    • Trocki pojawia się na obrazach meksykańskiego malarza i komunisty Diego Rivery.
    • Po krótkotrwałym romansie z Fridą Kahlo Trocki otrzymał od niej „Autoportret dedykowany Lwu Trockiemu”, na którym widoczna jest dedykacja: „Lwu Trockiemu, z całą moją miłością, dedykuję ten obraz, dnia 7 listopada 1937 r. Frida Kahlo w Saint Angel, Meksyk”.
    • Trocki był pierwowzorem postaci Snowballa w Folwarku zwierzęcym oraz Emmanuela Goldsteina w Roku 1984.
    • Trocki jest wspomniany w piosence zespołu The Stranglers – „No More Heroes”
    • W Polsce istnieje grupa muzyczna pod nazwą Trocki – zespół jest silnie związany z ruchem anarchistycznym i ekologicznym, charakteryzuje się radykalnymi tekstami poruszającymi kwestie szeroko pojętej wolności oraz problemów świata w dobie globalizacji.
    • Lew Trocki prawdopodobnie był pierwowzorem dla postaci Abadonny w powieści Bułhakowa Mistrz i Małgorzata, zaś w powieści Biała gwardia utożsamiany jest z apokaliptycznym aniołem Abaddonem.
    • Zespół Catch 22 stworzył w 2006 roku album koncepcyjny w całości oparty na życiorysie Lwa Trockiego.
    • Postać Lwa Trockiego pojawia się epizodycznie w grze komputerowej Assassin’s Creed Chronicles: Russia.

 

Bibliografia

Tak jak wspomniałem na początku tekstu, mój artykuł jest wyłącznie krótkim streszczeniem całej historii. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecam:

  1. Jak zabijają Rosjanie”, Grzegorz Kuczyński. (Tak, to stąd tytuł cyklu, również dobrych 30-40% informacji z tego tekstu pochodzi z jego książki)
  2. Moje życie”, Lew Trocki.
  3. “Morderstwa polityczne, spiski i tajne zmowy”, Rodney Castleden.
  4. Lewacy”, Janusz Janicki.

W ramach ciekawostki, o Trockim powstał również film – Zabójstwo Trockiego.

Jeśli podobają Ci się moje teksty, koniecznie obserwuj mój fanpage na Facebooku!

in
%d bloggers like this: